Łańcuszek sprzęgłowy SHL M11W

W motocyklu SHL M11 z silnikiem Wiatr podobnie jak w Gazelach jest nietypowy łańcuszek sprzęgłowy. Ma on rolkę o średnicy 6mm a nie jak w przypadku zwykłych SHL M11, 5mm. Poprzedni właściciel mojego motocykla założył właśnie taki łańcuszek od zwykłej M11 i nie dość że był sporo za luźny, to zdążył zetrzeć troszkę fabryczne koło łańcuchowe na wale (na szczęście, chyba było założone w odwrotną stronę). Jego prawidłowego łańcucha to 9,525x6x9,52 x 48. Łańcuszek o takich wymiarach jest trudno dostępny. Alternatywą może być stary łańcuszek czechosłowackiej firmy Favorit stosowany w CZ 175. Łańcuchy tej firmy mają dobre opinie. Ma on jednak niestety 54 ogniwa a my potrzebujemy 48. Konieczne jest więc jego skrócenie. Mało który warsztat chce się podjąć takiej usługi (dosyć długo szukałem) bez dostarczenia odpowiedniej zakówki. Możemy to zrobić samemu.

Skracanie łańcuszka sprzęgłowego

W celu skrócenia łańcucha sprzęgłowego, układamy ogniwo łańcuszka na nakrętce M5 tak by sworzeń który chcemy wybić znajdował się w jej środku. Za pomocą młotka i wybijaka (ja posłużyłem się bitem PH1) wybijamy sworzeń tak by wyszedł z płytki zewnętrznej. To samo robimy z drugim sworzniem tego samego ogniwa. Tak zdjętą płytkę zewnętrzną możemy wyrzucić gdyż jest ona uszkodzona. Do skrócenia łańcucha wykorzystamy drugą płytkę pozostałą jeszcze na ogniwie. Do jej zdjęcia konieczne będzie spiłowanie zgrubień na sworzniach powstałych podczas spinania łańcucha w czasie produkcji. Można posłużyć się drobnym pilnikiem lub mini szlifierką. Zeszlifowane sworznie wybić w podobny sposób jak wcześniej, jedynie tym razem podłożyć większą ilość nakrętek.
Następnie w identyczny sposób rozpinamy drugie ogniwo z łańcuszka, w miejscu którym spowoduje to skrócenie go do docelowej długości 48 ogniw. Tym razem jednak nie rozbieramy ogniwa do końca, zdejmujemy tylko zewnętrzną płytkę. Wbijamy z powrotem sworznie które weszły w nakrętkę i spiłowujemy zgrubienia. Zapinamy łańcuszek nie uszkodzoną płytką przygotowaną wcześniej. Teraz wystające sworznie trzeba zakuć. W tym celu wykonałem sobie z bitu imbusowego narzędzie spiłowując go jak na zdjęciu. Sworzeń zakuwamy w miejscach wcześniej nie zdeformowanych (czyli 90 stopni od pierwotnego zakucia). Po całej operacji zakuwane ogniwo powinno poruszać się swobodnie względem sąsiednich.
Na dzień 2 listopada 2014 przejechałem z tym łańcuszkiem około 200km i wszystko jest ok. Jak tylko się coś spierniczy, dam znać.


łańcuszek sprzęgłowy SHL m11W łańcuszek sprzęgłowy SHL m11W łańcuszek sprzęgłowy SHL m11W łańcuszek sprzęgłowy SHL m11W łańcuszek sprzęgłowy SHL m11W łańcuszek sprzęgłowy SHL m11W łańcuszek sprzęgłowy SHL m11W

2012 © TamtajProjekt i wykonanie Tamtaj